Jak to działa
Wyroluj.pl bierze jedno długie nagranie i oddaje kilkanaście krótkich, pionowych rolek z napisami. Poniżej opisujemy, co dokładnie dzieje się pomiędzy jednym a drugim - łącznie z tym, czego ta usługa nie robi.
Krok 1. Wskazujesz materiał
Masz dwie drogi. Możesz wkleić link do filmu na YouTube albo wgrać własny plik MP4 prosto z komputera lub telefonu. Limit pliku to 3 GB, co przy typowym nagraniu 1080p oznacza kilka godzin materiału.
Plik wysyłany jest w częściach, z paskiem postępu. To istotne przy dużych nagraniach i słabym łączu: jeśli połączenie na moment padnie, nie zaczynasz od zera - transfer wznawia się od ostatniej wysłanej części. Poczekaj tylko, aż pasek dojdzie do stu procent.
Krok 2. Nagranie zamienia się w tekst
Zanim cokolwiek zostanie wycięte, całe nagranie trafia do transkrypcji. Ścieżka dźwiękowa jest przepisywana na tekst wraz ze znacznikami czasu - każde zdanie ma przypisany moment, w którym padło.
Ten krok decyduje o jakości wszystkiego, co dalej. Nagranie z czystym dźwiękiem, w którym rozmówcy nie mówią jednocześnie, da dużo lepszy wynik niż zarejestrowana z sali dyskusja, w której wszyscy przekrzykują się nawzajem.
Krok 3. Model wybiera momenty warte wycięcia
Dopiero mając pełną transkrypcję, model językowy przegląda materiał i szuka fragmentów, które bronią się samodzielnie: konkretnej odpowiedzi, mocnej tezy, riposty, puenty, zaskakującej liczby. Odrzuca powitania, dygresje i przejścia między wątkami.
To jest różnica względem automatycznego cięcia co równe sześćdziesiąt sekund. Klip ma zaczynać się tam, gdzie zaczyna się myśl, i kończyć tam, gdzie ta myśl się domyka - a nie tam, gdzie wypadł równy czas.
Krok 4. Kadr zmienia się z poziomego na pionowy
Materiał źródłowy jest prawie zawsze poziomy, a rolki muszą być pionowe. Przy zwykłym przycięciu do środka kadru z dwóch rozmawiających osób zostają dwa ucięte profile.
Dlatego kadr jest dobierany automatycznie tak, żeby osoba, która w danym momencie mówi, została w centrum obrazu. Gdy głos przechodzi na drugą osobę, kadr podąża za nią.
Krok 5. Napisy zostają wypalone w obrazie
Na gotowy kadr nakładane są napisy zsynchronizowane z wypowiedzią. Są wypalone w obrazie, nie dołączone jako osobny plik - działają więc wszędzie tak samo, niezależnie od tego, czy platforma obsługuje zewnętrzne napisy i czy widz ma je włączone.
Więcej o tym, dlaczego to nie jest kosmetyczny dodatek, piszemy na stronie automatyczne napisy do wideo.
Krok 6. Odbierasz komplet rolek
Gotowe pliki wysyłamy na adres e-mail podany przed płatnością - razem z linkiem do podglądu, w którym możesz obejrzeć każdą rolkę, pobrać ją, przejrzeć transkrypcję i poprawić literówki w napisach, a następnie wyrenderować materiał ponownie. Przydaje się przy nazwiskach i nazwach własnych, na których każda automatyczna transkrypcja potrafi się potknąć.
Standardowo zajmuje to do godziny. Pliki są dostępne do pobrania przez 30 dni od wygenerowania.
Czego ta usługa nie robi
Uczciwie, żeby nie było rozczarowania:
- nie dopisuje treści - pracuje wyłącznie na tym, co faktycznie padło w nagraniu;
- nie naprawi złego dźwięku - z nagrania z pogłosem i szumem napisy wyjdą słabiej;
- nie zastąpi decyzji redakcyjnej - to Ty wybierasz, które z gotowych rolek opublikujesz;
- nie dodaje muzyki, lektora ani grafik - oddaje czysty materiał z napisami.
Sprawdź na własnym nagraniu
Koszt zlecenia to 4,99 zł plus 10 groszy za każdą rozpoczętą minutę materiału - godzinne nagranie kosztuje 10,99 zł. Bez abonamentu i bez zakładania konta.